piątek, 20 listopada 2009

Sweter na swetrze i swetrem...

Lubię się ubierać dwukolorowo (tak, wiem, to widać :)). Czarny, szary, biały, brązowy, to kolory, które dominują w mojej szafie. Kiedy na nią patrzę, nie widać tego na pierwszy rzut oka, ale jak pogrzebać głębiej... Widocznie moja szafa ma mroczną, czarną duszę :P


Dzisiejsza sesja była pełna poświęceń (p. fotograf: Zejdź niżej, niżej, tam gdzie te krzaki... jeszcze niżej... Acha! tylko, że "jeszcze niżej" była już rzeczka.... Nie wiem co o tym myśleć, więc tak jak Scarlett pomyślę o tym jutro), ale wynagrodziły mi je fajne zdjęcia i towarzystwo dwóch rudych, wściekle szalejących nam nad głowami wiewiórek :)



Wracając do kolorów - przyjdzie dzień, że wystąpię tu w moim ulubionym kolorowym sweterku, który prócz ferii barw ma również paski, kratkę, romby i kokardkę - więc bójcie się :P

A tym czasem jeszcze "Szpieg z krainy Deszczowców" - Karrrrrrrrrrramba


oraz "Lulu na moście"


Na zdjęciu: szary sweter/sukienka H&M, czarny sweter Incognito, podkolanówki/zakolanówki KappAhl, kozaki Salamander, torebka Mango, łańcuchy KappAhl

środa, 18 listopada 2009

Boho i wrzosowisko, którego nie ma :)

Taka jestem dziś boho, zwiewna i romantyczna, że nic tylko biec na wrzosowisko i pozować we mgle. Pozowanie we mgle ma te zalety, że nie widać zmarszczek i wygląda się tajemniczo :)
Można się też od biedy sfotografować przez pończochę i zmarszczek też nie będzie, ale romantycznie też raczej nie :P
Ale jako, że w promieniu kilku (kilkudziesięciu? kilkuset?) kilometrów nie znam żadnego wrzosowiska, pozostaje własne podwórko i przychylne oko fotografa.
Wyższość wrzosowiska (można poprosić obcokrajowca o powtórzenie tych słów ;)) nad podwórkiem jest jeszcze taka, że na wrzosowisku nie ma pana, który kręci się za plecami z miotłą :)
Wyższość podwórka jest taka, że jest blisko i można robić fotki 10 minut przed wyjściem do pracy :)


Na zdjęciu: sukienka Atmosphere - Allegro, kamizelka Colloseum, kozaki Caterpilar

wtorek, 10 listopada 2009

Back to school

Ja wiem, że na naukę nigdy nie jest za późno, ale jednak nie tym razem :)
Zestaw rzeczy, które mam dziś na sobie niezmiennie kojarzy mi się z mundurkiem szkolnym, chociaż patrząc na fotki wyglądam raczej jakbym była na wagarach :)
Jak to jest że na starość człowiek zatęsknił za umundurowaniem z którym tak dzielnie walczył pacholęciem będąc? :)


Na zdjęciu: marynarka - SH, koszula KappAhl, krawat - nie-męża :), jeansy H&M, trampki Street

piątek, 6 listopada 2009

Szare, bure i pstrokate

Pogoda absolutnie niezdecydowana. Raz wszystko jest białe (reklamodawcy chyba się na ten śnieg mocno zapatrzyli, bo już zaczynają wyjeżdżać nam z TV świąteczne ciężarówki Coca Coli), później szare i mokre, a od wczoraj złota polska jesień.
Inspiracją do dzisiejszego zestawu był mój nowy zakup - kozaki. Kupiłam je jako "no name" a kiedy dotarły do mnie przedwczoraj okazały się być butami firmy Salamander :) Są świetne i chyba zagoszczą tu jeszcze nie raz.


Prezentuję Wam również dzieło rąk własnych czyli zamotkę.

Na zdjęciu: sukienka Dorothy Perkins - SH, sweter Next - SH, rajstopy - H&M, kozaki Salamander - online SH, torba - z podróży, zamotka - hand made

poniedziałek, 2 listopada 2009

Plac zabaw

Wczoraj, korzystając z pięknej pogody i kilkunastu wolnych minut przed startem Kubicy w Abu Zabi (tak, kiedy ma się gorącego fana F1 w domu, trzeba brać pod uwagę takie niuanse i umieć wstrzelić się w odpowiedni czas :)) wybraliśmy się na plac zabaw



Jako, że nie było konkurencji w postaci nieletnich okupujących karuzele i huśtawki, mogłam do woli kręcić się



i huśtać :)



Polecam!

Na zdjęciu: plisowana spódnica - SH, golf H&M - SH, zakolanówki/podkolanówki KappAhl, beret H&M, płaszcz Orsay, buty Kazar, torebka Mango

wtorek, 27 października 2009

Niebieski... ptak??? :)

W mojej szafie są dokładnie cztery rzeczy w kolorze niebieskim (nie licząc dżinsów): trampki, sweter, szalik i koszula w kratkę (w niebiesko-zieloną kratkę, więc prawie się nie liczy). Zazwyczaj omijam je szerokim łukiem, ale jak już mnie natchnie, to zakładam je wszystkie na raz.
Jako, że dzisiejszy jesienny dzień nie wymuszał zakładania kozaków czy kaloszy, wskoczyłam w moje ulubione trampki (naprawdę są błękitne!) i reszta dobrała się już sama.
Ponieważ nie spędzam całego dnia siedząc na klatce schodowej (co mogłoby sugerować powyższe zdjęcie :)) do zestawu dołączył jeden z moich ulubionych łupów - szary płaszczyk (żakiet? Nie lubię żakietów!)
Kolorowa eko-torba, to "reklamówka" z KappAhl, a dzikszą wersją dzisiejszej fryzury zazwyczaj straszę dzieci w przedszkolu mojego syna :)

Koszulka C&A, Sweter H&M-SH, trampki Camel Active, szalik Solar, płaszczyk (żakiet?) ONLY-SH, torba KappAhl

piątek, 23 października 2009

Czyyyy mnieeee jeeeeszczeeee pamiętaaaasz? :)


Hmmmm.... mój słomiany zapał jest powalający. Nie udało mi się dobić nawet dziesięciu postów i już zwinęłam interes :)
Ale nic to - właśnie naszła mnie wena, więc może tym razem uda mi się wytrwać trochę dłużej.

Witam się ponownie w jesiennym outficie :)

Na zdjęciu: beret - C&A, marynarka - Zara, szara sukienka - SH, kozaki - CATerpillar, torebka - matt&nat

Obserwatorzy